mięso z królika

Parówki z królika

Kiełbaski z mięsa królika są niezwykle delikatne w smaku i chętnie zajadają się nimi dzieci. Dlatego postanowiłem wykonać tym razem parówki z udziałem tego zacnego mięsa. Nie używałem zbyt wielu przypraw - tylko jedną mieszankę, która przy niewielkim dawkowaniu świetnie sprawdza się w tego typu wyrobach. 

Kiełbasa jałowcowa z królika

Tym razem postanowiłem zrobić kiełbasę z królika z wyczuwalną nutą jałowca, tak by trochę przypominała kiełbasę myśliwską. Nie będąc pewnym ile jałowca należy dodać, aby jego smak nie był za mocny, zrobiłem mniejszą próbę. Podczas degustacji kiełbasy jedni twierdzili, że jałowca jest wystarczająca ilość, inni z kolei, że można jeszcze dodać. Cóż, każdy ma inne wyczucie smaku… Dla mnie było go w sam raz.

Dzika rozkosz z królika

Mam dostęp do mięsa króliczego, lubię eksperymentować nad jego kulinarnym zastosowaniem. Jako, że stosunkowo niedawno pojawiła się nowa przyprawa Dobry Smak – Dzika Rozkosz, dedykowana do dziczyzny, a także do mięs o charakterystycznym smaku (baranina, mięso kozie, jagnięcina, oraz mięso z królika), postanowiłem wypróbować ją w kiełbasie. Kiełbasa w smaku wyszła bardzo delikatna, świetnie współgrająca z zastosowanym surowcem.

Królik w świeżych ziołach

Coraz trudniej wykombinować coś ciekawego i "innego" na niedzielny obiad. Tym razem postanowiłem przyrządzić królika w świeżych ziołach i warzywach prosto z ogródka. Świeży tymianek, bazylia, lubczyk, pietruszka i marchewka nadały mięsu z królika niesamowity aromat i smak. Bez porównania lepszy niż przy zastosowaniu suszonych ziół ze sklepu. Dodatkowo do doprawienia użyłem Pdp Red-Spice pikantny oraz Pdp Vega Korzenna pikantna. Wszystko to złożyło się na pyszny niedzielny obiad, który wszystkim smakował.

Przepis na świąteczny pasztet z królika

Lato, lato i po lecie – ale najlepsze pocieszenie odnajdziesz … w pasztecie. Upały pożegnały nas już na dobre, babie lato ustępuje miejsca nadchodzącej jesieni. Czas o tyle przyjemny, że kolorowe liście napawają optymizmem przed zimą, a coraz chłodniejsze dni zachęcają do zjedzenia czegoś pożywnego i smakowitego.  Pasztet już dawno nie gościł  na moim stole ponieważ zwykle szykuję go na wyjątkowe okazje. Warto odświeżyć pamięć i rozpieścić podniebienie przed kolejnymi Świętami.  Zachęcam do wypróbowania przepisu, którym zaskakuję moich najbliższych oraz przyjaciół. Mam w rodzinie parę łasuchów, którzy zamiast słodyczy wybierają pasztet pod choinkę lub na wielkanocny prezent.