Wędlina drobiowa z kolorową papryką

Uwielbiam różnokolorowe sałatki i surówki. Szczególnie takie, w których występuje wiele odmian świeżej papryki. Podoba mi się ich charakterystyczny smak i apetyczny wygląd. Pomyślałem więc, że wykorzystam je w wędlinie drobiowej z szynkowara. Dodatkowo chciałem także wypróbować przyprawę paprykową w charakterze dekoracji. Liczyłem na atrakcyjny przekrój, bogaty smak i głęboki paprykowy aromat. I nie zawiodłem się! Wędlina prezentowała się bardzo apetycznie, była pachnąca i co najważniejsze smakowała całej rodzinie.

Składniki:

  • 340 g mięsa z piersi z kurczaka
  • 340 g mięsa z udek kurczaka
  • 170 g świeżej papryki w trzech kolorach (czerwonej, żółtej i zielonej)
  • 14 g (2 łyżeczki) Peklosmaczek K (mieszanka peklująca z niewielką ilością dodatków smakowych)
  • 3 g (1 łyżeczka) przyprawy PdP-VEGA Kolonialna pikantna (mieszanka naturalnych przypraw: cebula, pieprz, czosnek cząber, kminek, papryka, chili, tymianek)
  • 2 g (1 łyżeczka) przyprawy PdP-VEGA Paprykowa pikantna (mieszanka naturalnych przypraw: papryka, kolendra, kminek cebula)
  • 7 g (2 łyżeczki) żelatyny spożywczej

Sposób przygotowania:

  • Piersi kurczaka i udka kurczaka zmieliłem na maszynce z sitkiem o średnicy oczek 3 mm (można użyć Thermomix 10s/obr.7).
  • Paprykę pokroiłem w drobną kostkę (można użyć Thermomix 3s/obr.5).
  • Paprykę przelałem wrzątkiem i odstawiłem na sitku do odsączenia.
  • Mięso z kurczaka dokładnie wymieszałem z odsączoną papryką, Peklosmaczkiem K i przyprawą PdP-VEGA Kolonialna (można użyć Thermomix 10s/obr 3).
  • Na dno miski szynkowara "Singiel" wsypałem żelatynę oraz przyprawę PdP-VEGA Paprykowa i wymieszałem je ze sobą. 
  • Następnie wkładałem farsz mięsny i starannie ubijałem aby nie zostawić pustych przestrzeni. 
  • Całość docisnąłem pokrywką i zamknąłem klamrą ze sprężyną. W otwór w klamrze wetknąłem termometr analogowy do mierzenia temperatury wewnątrz farszu.
  • Odstawiłem szynkowar do lodówki na 24 godziny, żeby mięso zapeklowało się.
  • Następnego dnia wyjąłem szynkowar z lodówki. 
  • Na dno garnka włożyłem silikonową podkładkę (można także użyć szmatki) i postawiłem na niej szynkowar. Następnie do garnka wlałem wodę pilnując, żeby jej poziom nie przekroczył górnej krawędzi miski szynkowara.
  • Wyjąłem szynkowar z garnka a do wody włożyłem sondę termometru elektronicznego. Następnie włączyłem gaz pod garnkiem. Gdy termometr powiadomił mnie, że woda w garnku osiągnęła temperaturę 78 st. C włożyłem szynkowar.
  • W trakcie gotowania pilnowałem, żeby temperatura wody w garnku nie przekraczała 82 st. C. Gdy termometr elektroniczny zaalarmował mnie o osiągnięciu tej temperatury ubierałem chochlą gorącą wodę i dolewałem zimniej. W ten sposób woda w garnku wahała się pomiędzy 76 st. C a 82 st.C.
  • Gotowałem szynkowar tak długo aż temperatura na termometrze w szynkowarze pokazała 75 st. C. Trwało to około 1,5 godziny od momentu włożenia szynkowara do gorącej wody.
  • Wyjąłem szynkowar i nie otwierając go wstawiłem do miski zimnej wody, żeby schłodzić go przed włożeniem do lodówki. Następnie wstawiłem szynkowar do lodówki na całą noc.
  • Na drugi dzień wyjąłem wędlinę z szynkowara. Włożyłem szynkowar do góry dnem do zlewu i polałem go obficie wrzącą wodą. Postukałem w miskę szynkowara i wędlina sama wypadła. Do wędliny była jednak przyklejona pokrywka. Odkroiłem ją nożem.
  • Blok wędliny wstawiłem na 15 minut do lodówki, tak aby stężała galaretka, która lekko rozpuściła się w trakcie wyjmowaniu wędliny z szynkowaru.
  • Wędlinę wyjąłem z lodówki. Była zwarta i bez problemu mogłem kroić ją na cienkie plastry. Była przepyszna!

Wszystkie niezbędne przyprawy i materiały znajdziesz na stronie www.tradismak.pl