Przepis na kiełbasę „biała dama” na mleku

Do wyrobu tej kiełbaski użyłem aż czterech rodzi mięs: boczku, karkówki, szynki i golonki. Farsz doprawiłem delikatnie majerankiem i mieszanką przypraw składającą się głównie z czosnku niedźwiedziego i odrobiny czerwonej papryki. Całość wymieszałem i podlałem świeżym mlekiem. Kiełbaska przepyszna, bardzo trafnie doprawiona a na dodatek delikatna w smaku. Malutkie zgrabne porcyjki (krótkie odcinki ok. 6 cm) zachęcają do sięgnięcia po kolejne kawałki.

Składniki:

  • 0,70 kg karkówki wieprzowej bez kości
  • 0,50 kg boczek wieprzowy bez żeberek i skóry (dość tłusty)
  • 0,30 kg mięso z golonki wieprzowej (wykrojona duża golonka przednia z kością)
  • 1,00 kg szynka bez kości i skóry
  • 0,5 opakowania (20g) „Dobry Smak Sułtańska” 
  • 2 czubate łyżeczki (3g) majeranku susz
  • 9 czubatych łyżeczek (45g) soli kuchennej
  • 1,5 szklanki (300ml) mleka
  • 6 mb jelita wieprzowe cienkie


Sposób przygotowania: 

  • Jak zwykle pracę rozpocząłem od umycia mięs pod bieżącą zimną wodą.
  • Golonkę wytrybowałem (usunąłem kości), usunąłem skórę i tłuszcz.
  • Mięso z golonki, karkówkę i szynkę (każde oddzielnie) zmieliłem na sitku o śr. oczek 8 mm
  •  Zmieloną już golonkę oraz boczek pokrojony w kostkę zmieliłem (każde oddzielnie) na sitku o śr. oczek 4 mm
  • Golonkę (dwukrotnie zmieloną) zmiksowałem z mlekiem
  • (Jeżeli nie masz miksera to mięso z golonki musisz zmielić dwukrotnie na sitku 2 mm i wymieszać go z mlekiem).
  • Do „miksu” z golonki dodałem przyprawę „Dobry Smak Sułtańska”, sól kuchenną, majeranek i pozostałe zmielone mięsa (boczek, karkówka, szynka)
  • Uzyskany w ten sposób farsz mieszałem do takiego momentu aż farsz nie przyklejał mi się do dłoni
  • Przepłukane wodą jelita wieprzowe nadziałem farszem przy użyciu nadziewarki poziomej i odkręciłem je w malutkie kawałki o długości ok. 6 cm i odwiesiłem je na ok. 30 minut aby mięso przeszło przyprawami. 
  • Do ganka z wrzącą wodą  włożyłem moją „białą damę na mleku” (wcześniej powiązaną sznurkiem – po to aby łatwiej było ją wyjmować po ugotowaniu)  
  • Parzyłem ją ok. 25 minut od momentu gdy woda zaczęła wrzeć (po włożeniu kiełbasek) w wodzie o temp. ok. 80 st.C  . Pewniejsze jest jednak skontrolować temperaturę „termometrem bagnetowym – elektronicznym”. Gdy temperatura wewnątrz kiełbaski będzie około 71 st.C należy ją wyjąć i ostudzić pod strumieniem zimnej wody lub zaraz nałożyć sobie i rodzince na talerz i zjeść – niekoniecznie z musztardą. Wystudzonej kiełbaski powinno być około 2,5 kg


Wszystkie niezbędne przyprawy i materiały znajdziesz na stronie www.tradismak.pl

Komentarze

witam, czy trzeba ja parzyc jak sie chce ja zamrozic - wkoncu naraz wszystkiego sie nie zje?

Oczywiście można zamrozić surową (zawiniętą ściśle w folię), ale rozmrażać najlepiej powoli w chłodzie (np. w lodówce) około 8 godzin np. przez noc. Trzeba jednak być przygotowanym, że po sparzeniu może lekko "popuszczać" soki w niej zawarte. Ale na smaku nie straci, nadal będzie wyśmienita.

Witam. Nie bardzo rozumiem.... "Parzyłem ją ok. 25 minut od momentu gdy woda zaczęła wrzeć..." tzn, ze wkłada sie do wrzącej wody i pózniej gotuje się na bardzo małym gazie, Czy wrzucić do wrzacej wody i powoli pogdrzewać wodę az zacznie wrzeć? Bardzo prosze o wyjasnienie.
Z góry dziekuje i pozdrawiam Anna

Oczywiście, że kiełbasę zawsze wrzuca się do do wrzącej wody. Wówczas woda przestaje wrzeć bo się oziębia od zimnej kiełbasy. A czas liczony jest od momentu gdy woda zaczyna powtórnie wrzeć.