Wędzony udziec z indyka

W ramach odpoczynku od wieprzowiny na testy wziąłem udziec z indyka. Jako, że pieczonego indyka bardzo lubię, to teraz przyszła pora na wersję wędzoną. Stężenie solanki zrobiłem tak jak do wieprzowiny bez zbędnego kombinowania. Jedyną zasadniczą różnicą w obróbce było to, że mięso było najpierw parzone a potem wędzone. W efekcie wyszedł kawałek naprawdę dobrego i soczystego mięsiwa.

Składniki na 1 kg

  • 1 kg udźca z indyka bez kości
  • 5 czubatych łyżeczek (52g) Peklosmaczku W (mieszanka soli peklującej z niewielką ilością dodatków smakowych do peklowania mięs na mokro)
  • 2,5 szklanki (0,6 litra) wody

Sposób przygotowania

  • Z udźca indyczego wykroiłem kość i chrząstki (nie udało mi się dostać wytrybowanego).
  • Do przegotowanej i wystudzonej wody wsypałem Peklosmaczek W i mieszałem do całkowitego rozpuszczenia.
  • Do przygotowanej w ten sposób solanki włożyłem udziec i odstawiłem do lodówki na 5 dni.
  • Po pięciu dniach wyciągnąłem zapeklowane mięso z solanki i  włożyłem do siatki wędliniarskiej.
  • W międzyczasie na gazie podgrzewałem wodę do parzenia udźca.
  • Gdy woda zaczynała wrzeć, palnik zmniejszyłem na minimum tak aby utrzymać temperaturę na poziomie około 80 st. C. Pomocne będą tutaj dwa termometry, jeden, który będzie kontrolował temperaturę wody a drugi, który wbijamy w mięso, aby wiedzieć kiedy osiągnie temperaturę 72 st. C by zakończyć parzenie.
  • Parzenie 1 kg udźca z indyka  zajęło mi około 1 godziny.
  • Po sparzeniu powiesiłem mięso  w wędzarni  i zacząłem właściwe osuszanie. 
  • Ja używam wędzarni elektrycznej i osuszanie wykonałem  następująco: Temperaturę ustawiłem na 50 st. C,włączyłem wentylator i otworzyłem maksymalnie kominek aby był przepływ ciepłego powietrza. W takich warunkach osuszanie trwało około dwóch godzin . Po tym czasie powierzchnia udźca była już sucha, więc postanowiłem zacząć właściwe wędzenie. 
  • Wyjąłem wentylator i w jego miejsce założyłem i włączyłem dymogenerator. Ustawiłem temperaturę na 50 st. C i rozpocząłem wędzenie
  • Po 3 godzinach „dymienia” uznałem, że kolor mi odpowiada i zakończyłem wędzenie. 
  • Uwędzone mięso odwiesiłem  w chłodne i przewiewne miejsce na kilka godzin, aby odpowiednio wystygło.