Kminkowa podsuszana

Wszystko co dobre… w końcu się przeje. Nie inaczej było i w moim przypadku. Swojskie wyroby wykonuję regularnie, co najmniej raz w miesiącu. W związku z tym przestał to być dla mnie towar „luksusowy” zarezerwowany tylko na święta dwa razy do roku.  Minusem tego jest to, iż przejadło mi się już wszystko co robiłem do tej pory, więc przyszedł czas na inne doprawienie kiełbasy. Sięgnąłem po sprawdzony już Turbo smak An a jako dodatki zastosowałem dużą ilość kminku, oraz dorzuciłem świeżego, gniecionego czosnku z własnego ogródka. Efektem takiego połączenia jest kiełbasa intensywnie kminkowa oraz mocno pikantna (duże dawkowanie Turbo Smak An + świeży czosnek). Pozycja obowiązkowa dla wszystkich lubiących wyrazisty smak kminku.

Składniki na 5 kg

  • 3 kg mięsa chudego z szynki wieprzowej
  • 2 kg boczku wieprzowego bez żeberek i skóry
  • 9 czubatych łyżeczek (80g) Peklosmaczku K ( 1 szt opakowania a 80g) (mieszanka soli peklującej z niewielką ilością dodatków smakowych do peklowania mięs na sucho)
  • 9 czubatych łyżeczek (75g) przyprawy Turbo Smak AN (mieszanka naturalnych przypraw średnio zmielonych, w której charakter nadają pieprz ,czosnek i gałka muszkatałowa)
  • 6 czubatych łyżeczek (30g) kminku łamanego
  • 4 ząbki czosnku świeżego 
  • 2 szklanki (0,5 litra) wody
  • 8 metrów jelit wieprzowych kaliber 26/28

Sposób przygotowania:

  • Mięso z szynki i boczek pokroiłem na kostkę tak aby weszło mi do mojej maszynki alfa nr 32. Następnie szynkę zmieliłem na sitku o średnicy oczek 10 mm a boczek na sitku o średnicy oczek 4,5 mm.
  • Do zmielonego mięsa dodałem przyprawy i zacząłem mieszać. W trakcie mieszania stopniowo dolewałem 2 szklanki wody (0,5 litra) wody, aby mięso lepiej się związało. 
  • Mieszałem około 15-20 minut do uzyskania odpowiedniej kleistości. Po wymieszaniu mięso odstawiłem w chłodne miejsce na około 2 godziny.
  • Po 2 godzinach mięso ponownie przemieszałem przez około 5 minut i zacząłem  nadziewać w namoczone wcześniej jelita. Po nadzianiu kiełbasę odwiesiłem na osadzanie (osadzanie to proces wyrównywania się smaku i barwy w wyrobie) na około 12 godzin.
  • Po osadzaniu powiesiłem kiełbasę w wędzarni tak aby się ze sobą nie stykała i zacząłem osuszanie. 
  • Ja używam wędzarni elektrycznej i osuszanie wykonałem  następująco: temperaturę ustawiłem na 100 stopni, włączyłem wentylator i otworzyłem maksymalnie kominek aby był przepływ ciepłego powietrza. W takich warunkach osuszanie trwało 3 godziny. Po tym czasie powierzchnia kiełbasy była już sucha a kolor był  jasnobrązowy, wiec postanowiłem zacząć właściwe wędzenie. 
  • Wyjąłem wentylator i w jego miejsce założyłem i włączyłem dymogenerator. Temperaturę ustawiłem na 50 stopni a kominek do połowy przymknąłem by dym był odpowiednio gęsty. 
  • Po 3 godzinach „dymienia” podkręciłem temperaturę na 120 stopni aby kiełbasa się upiekła i osiągnęła w środku 72 stopnie. Trwało to około godziny. 
  • Po tym czasie ponownie ustawiłem temperaturę na 50 stopni, kominek otworzyłem całkowicie i w taki lekkim dymie trzymałem jeszcze 4 godziny, aby kiełbaska się ładnie podsuszyła i nabrała ciemniejszego koloru.
  • Następnie wyrób był już gotowy i odwiesiłem go w chłodnie i przewiewne miejsce na dwa dni, aby wszystko odpowiednio wyschło.
  • Po tym czasie kiełbaska jest gotowa do jedzenia lub do zapakowania albo zamrożona na zapas.

Wszystkie niezbędne przyprawy i materiały znajdziesz na stronie www.tradismak.pl

Komentarze

witam mam pytanie.dlaczego po uwedzeniu kielbasy skorka jest b twarda i nie odchodzi,po prostu nie mozna jej zdjac

Niestety, w kiełbasach pieczonych a szczególnie o chudym wsadzie najczęściej osłonka ściśle przylega do farszu. Ale nie jet to zbyt duży problem bo jest ona jadalna i można ją po prostu zjeść. To zjawisko nie występuje (zwykle) w kiełbasach wędzonych a później parzonych. Jeżeli chce się mieć kiełbasę podpieczoną to można najpierw kiełbasę sparzyć, potem obsuszyć i wędzić oraz piec w dymie.