Potrawy wielkanocne

Kabanosiki paprykowe

Po zrobieniu kiełbasy paprykowej w wersji kanapkowej jak i w standardowych jelitach wieprzowych, przyszła kolej na wypróbowanie tego składu w jelitach baranich. Efektem takiej próby są pyszne mini kabanosy paprykowe. Różnica w smaku w porównaniu do poprzednich wersji tej kiełbasy jest taka, iż dym przeniknął bardziej do środka i smak „wędzonego” oraz papryki jest  bardziej wyrazisty. 

Biała parzona

Bardzo odpowiada mi charakterystyczny smak czosnku niedźwiedziego. Jednak w połączeniu z posmakiem wędzenia już mi nie smakuje. Postanowiłem zatem kiełbasę tylko sparzyć. Bez wędzenia smak czosnku niedźwiedziego zdecydowanie bardziej mi odpowiada w kiełbasie.

Wędzony udziec z indyka

W ramach odpoczynku od wieprzowiny na testy wziąłem udziec z indyka. Jako, że pieczonego indyka bardzo lubię, to teraz przyszła pora na wersję wędzoną. Stężenie solanki zrobiłem tak jak do wieprzowiny bez zbędnego kombinowania. Jedyną zasadniczą różnicą w obróbce było to, że mięso było najpierw parzone a potem wędzone. W efekcie wyszedł kawałek naprawdę dobrego i soczystego mięsiwa.

Polędwiczki łososiowe podsuszane

Opanowałem produkcję polędwicy łososiowej więc przyszła kolej na przetestowanie innej obróbki -  polędwiczek wieprzowych. Wędziłem w niskiej temperaturze dwa dni zamiast jednego i odwiesiłem na tydzień w chłodne i przewiewne miejsce. Po takim czasie polędwiczka jest bardziej wysuszona a smak jest dużo bardziej wyrazisty. Osobiście bardziej mi odpowiada taki sposób obróbki polędwiczek więc będę go powtarzał.

Polędwica łososiowa w przyprawach

Niedawno wędziłem schab na zimno podobnie jak polędwiczki. Uznałem jednak, że dobrze byłoby go obtoczyć w jakiejś przyprawie i dopiero potem wędzić. Wybrałem przyprawę „sułtańską” z dużą ilością czosnku niedźwiedziego. Po dwudniowym wędzeniu i tygodniowym podsuszaniu nadszedł czas na degustację. Smak przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Prawdziwy rarytas.

Drobiowe kiełbaski wędzone

Kiełbaski drobiowe są najchętniej zajadaną przez dzieciaki  wędlinką podczas śniadania lub kolacji. Dlatego postanowiłem wykonać ją samodzielnie. Kupiłem mięso ze sprawdzonego sklepu z mięsem drobiowym. Postawiłem na sprawdzony duet przyprawowo – ziołowy (Turbo Smak AN i Dobry Smak Sekretna). Kiełbaski wyszły rewelacyjne.

Kabanosy

Przyszła mi chęć na zrobienie kabanosów. Tak dla odmiany od kiełbas białych i grubych wędzonych. Uruchomiłem swoje wszystkie pokłady cierpliwości (wiadomo nadziewanie cienkich jelit baranich to zupełnie inna robota niż z wieprzowymi) i przystąpiłem do działania. Tym razem poszło wyjątkowo „gładko” jelita nie pękały a metrów szybko przybywało na blacie. W efekcie wyszło parę kilogramów smacznych kabanosów.

Kiełbasa domowa

Do zrobienia tej kiełbaski użyłem sprawdzonej już przyprawy do kiełbasy wiejskiej. Sposób obróbki troszkę zmieniłem: najpierw kiełbasę sparzyłem (ale tylko do 60°C  w środku) a potem włożyłem do wędzarni na wędzenie i podpiekanie. Efektem takiego zabiegu jest niezwykle miękka i delikatna skórka na kiełbasie oraz niepowtarzalny smak i aromat.


Szynka winna

Do wielu potraw mięsnych, w celu uszlachetnienia smaku dodaje się różne alkohole: piwo, brandy, wino… Po udanej próbie uwędzenia szynki z zalewy piwnej, tym razem postanowiłem spróbować z winem. Aby mięso nie było słodkie, mój wybór padł na czerwone wytrawne wino. Początkowo zapach i kolor zalewy nie był zbyt zachęcający, ale po uwędzeniu moje wątpliwości zostały rozwiane. W szynce był wyczuwalny smak wina, a mięso nabrało ciekawej intensywnej barwy.

Szynka dolna zrazowa

Zazwyczaj do wędzenia kupuję szynkę tzw. kulkę czyli górną zrazową. Tym razem jednak postanowiłem uwędzić dolną zrazową w jej oryginalnym kształcie – bez owijania siatką. Do wędzenia użyłem przypraw, które wcześniej sprawdziły się jako składnik zalewy do karczku. 

Strony