Biała kiełbasa zapiekana w sosie chrzanowym

Domowej roboty białą kiełbasę można przyrządzić na wiele sposobów: podgotować, jako bazę do żurku, przypiec, na grilla lub też poświecić trochę więcej czasu i podać ją zapiekaną w sosie chrzanowym. Wykonanie tego przepisu jest proste, szybkie i nie wymaga specjalnych umiejętności… a danie wychodzi wyśmienite i co najważniejsze szybko znika z talerzy. 

Kabanosy swojskie

Po dojściu do wprawy w nadziewaniu jelit wieprzowych przyszła kolej na zmierzenie się z jelitami baranimi i zrobieniu swoich pierwszych kabanosów. W porównaniu do jelit wieprzowych jelita baranie są dużo bardziej delikatne i bardzo szybko pękają. Przy nadziewaniu potrzeba dużo więcej cierpliwości i precyzji niż przy jelitach grubych. Polecam zatem zaczynać od robienia grubych kiełbas a dopiero potem próbować swoich sił w starciu z cieniutkimi jelitami baranimi. Podjąłem jednak wyzwanie i ... nie żałuję. Pierwszy raz nie był łatwy ale wysiłek się opłacił. Kabanosy wyszły przepyszne i nadają się zarówno do serwowania na zimno jak również na gorąco. Teraz regularnie goszczą na stole moim oraz mojej rodziny, która ciągle domaga się świeżych „dostaw”...

Polędwica wieprzowa kolonialna „na zimno”

Ostatnio miałem ochotę na trochę „surowizny”, a mianowicie na polędwicę wędzoną w zimnym dymie. Największym wyzwaniem jest zawsze utrzymanie i pilnowanie temperatury wewnątrz wyrobu. Jednak jeśli ktoś korzysta z wędzarni elektrycznych nie jest to już problemem. Do posypki (niektórzy używają nazwy obsypki) polędwicy (schabu wieprzowego bez kości)  użyłem orientalnej, aromatycznej przyprawy PDP VEGA Kolonialna.   

Kiełbasa biała z czosnkiem niedźwiedzim

Po namowach żony, która odczuwała już lekki przesyt wszystkim co wędzone postanowiłem (albo żona postanowiła), żeby zrobić kiełbasę białą parzoną. Długo oponowałem ponieważ nie przepadam za tego typu kiełbasą (chyba że upieczoną na grillu), no ale cóż zrobić jeśli żona brzęczy jak komar nad uchem i nie daje spokoju. Zakasałem więc rękawy i do boju. Długo zastanawiałem się jakich przypraw użyć. W końcu postawiłem na połączenie przypraw Sekretnej z Sułtańską. Wybór okazał się idealny. Połączenie dominującego smaku czosnku niedźwiedziego w "Sułtańskiej" razem z lubczykiem i pieprzem w "Sekretnej" okazało się rewelacyjne. Całości dopełnił smak kolendry łupanej dodanej osobno. Kiełbasa została sparzona i wystudzona więc nadszedł czas na degustację. Zanim sam zdążyłem skosztować żona już pierwsza zdążyła porwać kawałek i ... bardzo jej smakowało. Podsumowując: żona zadowolona więc i ja jestem zadowolony bo mam na jakiś czas święty spokój.

Kiełbasa czosnkowa z pieprzem

Dosyć długo zabierałem się do zrobienia swojej pierwszej kiełbasy. Zawsze kojarzyło mi się to z ogromem pracy (wybranie odpowiedniego mięsa, krojenie, mielenie przyprawianie, nadziewanie itd). Faktycznie całkiem sporo tej pracy jest, ale nie jest to tak skomplikowane jak by się mogło początkowo wydawać. Wystarczy trochę chęci, cierpliwości (szczególnie przy nadziewaniu kiełbas) i dalej jest już z górki. Na „pierwszy ogień” poszła przyprawa Dobry Smak Rozkoszna BG -  mieszanka kilku czosnków z kawałkami pieprzu czarnego i to był strzał w dziesiątkę. Kiełbasa wyszła mocno czosnkowa, pikantna, taka jak kiedyś..

Aromatyczne skoki królicze w sosie śmietanowym

Odkąd pamiętam, prawdziwym rarytasem u mnie w domu były skoki (udka) królicze podawane w sosie śmietanowym z ziemniakami obsypanymi koperkiem. Jest to danie, co do którego nie muszę mieć obaw, że moje „niejadki” będą grymasić, a często proszą o dokładkę. Tym bardziej to cieszy, ponieważ mięso królicze należy do jednych z najzdrowszych i lekkostrawnych  mięs. Mięsko wychodzi delikatne i soczyste i w połączeniu z bogatym bukietem przypraw pozwala nam delektować się każdy kęsem mięsa.

Schab przekładany z czarnymi oliwkami

Wczoraj przygotowywałem mięsa do peklowania przed wędzeniem. Zostało mi całkiem sporo mięsnych skrawków i jeden niewymiarowy kawałek. Jako, że na wyroby z wędzarni trzeba było jeszcze poczekać, a w lodówce było już pusto, należało szybko zaradzić temu aby na śniadanie nie była tylko „bułka z masłem”. W domu lubimy wędlinę przełamaną jakimiś dodatkami typu ser, papryka, ogórek, kukurydza itp. Tym razem, po wczorajszej produkcji koreczków, zostało trochę czarnych oliwek i to na nie padł wybór (swoją drogą wiedzieliście że oliwki to owoc, a nie warzywo?). Jeszcze tylko musiałem dobrać przyprawy, dzieciaki pomogły mi w układaniu i…śniadanie zostało uratowane!!!

Metka

Przyznam szczerze, że nawet swojskie szynki, karczki, boczki też mogą się przejeść. Coraz częściej zagadywano mnie o wyroby smarowne a jako, że od dawna po głowie chodziła mi tradycyjna wieprzowo-wołowa metka…należało chwycić byka za rogi i zmierzyć się z wyzwaniem. Postanowiłem na początku nie kombinować z innymi przyprawami, tylko zastosować typowe dla tego wyrobu czyli: cukier, papryka słodka, pieprz.

Żeberka z kolendrą

Buszując na sobotnich zakupach, mając dość niedzielnych pieczeni, rolad i innych schabowych, postanowiłem poszukać czegoś innego. Mijając stoisko mięsne zobaczyłem piękne, świeże żeberka. Chwila namysłu i…. to było to. Dawno ich nie jadłem, a jest to miła odmiana od typowych, cotygodniowych „hitów“ obiadowych.. Cena była przyzwoita więc wziąłem od razu wiekszą porcję. Jak szaleć to szaleć. Po powrocie do domu szybki przegląd szuflady z przyprawami i do dzieła.

Strony