Przepis na steki wołowe "Arizona"

Nie jestem smakoszem mięs wołowych - wolę wieprzowe, ale za to moja żona uwielbia wołowinę pod każą postacią. Dlatego słysząc, że tylko steki z polędwicy wołowej mogą być soczyste i kruche postanowiłem poeksperymentować na tym dość nieznanym mi polu wołowym. Eksperyment trwał dość długo bo aż jeden miesiąc. Surowym jurorem była moja żona. Niektóre steki były żylaste inne twarde jak podeszwa i smakowały jak stara ścierka. Ale wreszcie się udało! Stek jest soczysty, smaczny nie ma części żylastych.

Spróbuj i Ty a przekonasz się, że nie jest to takie trudne

Składniki:    

Sposób przygotowania:

  • U zaprzyjaźnionego rzeźnika zakupiłem 1 kg rostbefu pochodzącego z młodego byczka. Mięso pachnące świeżością było różowe i bez „żyłek”. Uwaga, nie kupuj mięsa o barwie bardzo ciemnej (prawie czarnej). Wystrzegaj się także mięsa, które jest poprzerastane białymi „żyłkami”. Nie daj się „naciągnąć” też na kupno innego mięsa np. rostbratela, antrykotu – kupuj zawsze rostbef! 
  • Mięso umyłem pod bieżącą zimną wodą i pokroiłem je na grube 2 cm plastry (każdy po ok. 200g)
  • Każdy plaster ponakłuwałem (bez rozbijania) siekaczem zmiękczającym i posypałem płaską łyżeczką (4g) przyprawy „PdP Smaczuś” 
  • W misce o pojemności 1,9 litra ułożyłem plastry zalewając każdą warstwę olejem jadalnym.
  • Powierzchnię steków zalałem także olejem i zakryłem miskę pokrywką i odstawiłem do lodówki na 3 dni
  • Przed smażeniem każdy stek obsypałem jedną płaską łyżeczką (5g) przyprawą „Dobry Smak Szeherezada S”
  •  Włożyłem stek na patelnię mocno nagrzaną (olej powinien być prawie „dymiący”) i smażyłem tak długo jak życzyli sobie goście (jedni chcieli mniej wysmażony inni bardziej wysmażony)

Porada:

  • Steki nadają się także do grillowania na ruszcie. Grillowanie trwa około 15 minut
  • Nadwyżkę steków surowych można zamrozić ale każdy stek należy oddzielnie zapakować w folię, a po rozmrożeniu uzupełnić olej i odstawić do lodówki na ok. 48 godzin.

Wszystkie niezbędne przyprawy i materiały znajdziesz na stronie www.tradismak.pl

Komentarze

To nie są prawdziwe steki, tylko bardziej kotlety. Steków się absolutnie nie nakłuwa, bo tracą wszystkie soki. Chociaż oczywiście to danie z pewnością też jest pyszne.