Przepis na przekładańca drobiowego z papryką - wędlinę z szynkowaru

W daniach obiadowych lubię łączyć chude mięso kurczaka z tłustym boczkiem -  czy to w postaci roladek, czy też różnych kotlecików. Pomyślałem, że mógłbym przygotować domową wędlinę używając moich dwóch ulubionych mięs. Zależało mi także na ładnym przekroju. Dlatego postanowiłem ułożyć mięsa warstwami i dodać drobno pokrojoną, czerwoną paprykę. Dzięki niej wędlina zyskała na wyglądzie a tuż po otwarciu szynkowara w kuchni rozszedł się przyjemny, paprykowy zapach. Kanapki okraszone ogórkami i pomidorami smakowały wyśmienicie

Składniki:    


Sposób przygotowania:

  • Do przygotowania wędliny użyłem wędzonego boczku w plastrach (ok. 1 cm grubości), ale oczywiście można także odkroić grube plastry z kawałka boczku
  • Piersi kurczaka zmieliłem na maszynce z sitkiem o średnicy oczek 3 mm
  • Paprykę pokroiłem w drobną kostkę, którą następnie przelałem wrzątkiem
  • Zmielone mięso z piersi kurczaka wymieszałem z pokrojoną papryką, solą, żelatyną spożywczą i mniejszą częścią przyprawy "Solo Smak Kebabczeta" (mniej więcej jedną trzecią całej przygotowanej porcji)
  • Na dno miski szynkowara "Singiel" wsypałem pozostałą część przyprawy "Solo Smak Kebabczeta" (mniej więcej dwie trzecie całej przygotowanej porcji)
  • Następnie ułożyłem pierwszą warstwę boczku. Plaster ładnie wypełnił niemal całe dno. Pozostałą wolną przestrzeń (przy ściankach szynkowaru) wypełniłem różnymi kawałkami boczku.
  • Farsz z kurczaka podzieliłem na dwie części. Pierwszą część ułożyłem na pierwszej warstwie boczku. Potem przyszła kolej na drugą warstwę boczku a następnie drugą część farszu z kurczaka.
  • Całość docisnąłem pokrywką i zamknąłem klamrą ze sprężyną.
  • Na dno garnka włożyłem silikonową podkładkę (można także użyć szmatki) i postawiłem na niej szynkowar. Następnie do garnka wlałem wrzącą wodę pilnując, żeby jej poziom nie przekroczył górnej krawędzi miski szynkowara.
  • Po 75 minutach gotowania wyjąłem szynkowar i odstawiłem go do chłodnej piwnicy na całą noc.
  • Na drugi dzień wyjąłem wędlinę z szynkowara. Włożyłem szynkowar do góry dnem do zlewu i polałem go obcifie wrzącą wodą. Postukałem w miskę szynkowara i wędlina sama wypadła. Do wędliny była jednak przyklejona pokrywka. Odkleiłem ją w ten sposób, że trzymając blok wędliny polałem gorącą wodą pokrywkę.
  • Blok wędliny wstawiłem na 15 minut do lodówki, tak aby stężała galaretka, która lekko rozpuściła się w trakcie wyjmowaniu wędliny z szynkowaru.
  • Wędlinę wyjąłem z lodówki. Była zwarta i bez problemu mogłem ją kroić na krajalnicy. W smaku była nieco pikantna, ale nie za bardzo. Najbardziej ucieszyłem się z tego, że bardzo smakowała moim dzieciom. Polecam!


Wszystkie niezbędne przyprawy i materiały znajdziesz na stronie www.tradismak.pl