Przepis na domową wędlinę z cukiniowymi łódeczkami

Zupa z cukini to jedno z ulubionych dań mojej rodziny. Byłem ciekawy czy połączenie cukinii z domową wędliną będzie równie smaczne. Wykonałem dwa różne wyroby z szynkowara. Do pierwszego użyłem dwóch wydrążonych kawałków cukinii, które nazwałem "cukiniowymi łódkami". Farsz drobiowo-wieprzowy doprawiłem pikantną przyprawą do wyrobów grilowych, której charakter nadaje cebula, pieprz i gałka muszkatołowa. Liczyłem nie tylko na ciekawy smak ale także na ładny przekrój. Jak wyszło? Oceńce sami.

Składniki:


Sposób przygotowania:

  • Cebulę drobno poszatkowałem i podsmażałem na łyżce masła tak długo, aż stała się szklista.
  • Boczek wędzony pokroiłem w drobną kostkę.
  • Mięso z udek kurczaka zmieliłem na maszynce z sitkiem o średnicy oczek 3 mm
  • Cukinię obrałem a następnie przyciąłem ją tak, aby zmieściła się na długość miski szynkowara Singiel (kawałek długości ok. 12 cm). Przycięty kawałek cukini przekroiłem wzdłóż na dwa części. W ten sposób mogłem łatwo wydrążyć gniazda nasienne. Tak powstały dwie długie, "cukieniowe łódeczki".
  • Dwie "cukiniowe łódeczki" przelałem gorącą wodą i lekko ponacinałem wzdłuż, żeby lepiej związała się z mięsnym farszem.
  • Zmielone mięso z udek kurczaka wymieszałem z pokrojonym boczkiem, zeszkloną cebulą, "Peklosmaczkiem K", żelatyną spożywczą i mniejszą częścią przyprawy "Dobry Smak Art-Grill" (mniej więcej jedną trzecią całej przygotowanej porcji)
  • Na dno miski szynkowara "Singiel" wsypałem pozostałą część przyprawy "Dobry Smak Art-Grill" (mniej więcej dwie trzecie całej przygotowanej porcji)
  • Następnie do miski szynkowara włożyłem około jedną trzecią farszu mięsnego. Na nim położyłem pierwszą "cukiniową łódeczkę" (dnem do dołu) i wypełniłem ją farszem mięsnym. Potem położyłem drugą łodeczkę (dnem do góry) i przykryłem pozostałą częścią farszu.
  • Całość docisnąłem pokrywką i zamknąłem klamrą ze sprężyną.
  • Tak przygotowany szynkowar odstawiłem na 24 godziny do lodówki, żeby mięso zapeklowało się.
  • Po upływie doby przystąpiłem do gotowania. Na dno garnka włożyłem silikonową podkładkę (można także użyć szmatki) i postawiłem na niej szynkowar. Następnie do garnka wlałem wrzącą wodę pilnując, żeby jej poziom nie przekroczył górnej krawędzi miski szynkowara.
  • Po 75 minutach gotowania wyjąłem szynkowar i odstawiłem go do chłodnej piwnicy na całą noc.
  • Na drugi dzień wyjąłem wędlinę z szynkowara. Włożyłem szynkowar do góry dnem do zlewu i polałem obcifie wrzącą wodą. Postukałem w miskę szynkowara i wędlina sama wypadła. Do wędliny była jednak przyklejona pokrywka. Odkleiłem ją w ten sposób, że trzymając blok wędliny polałem pokrywkę gorącą wodą.
  • Blok wędliny wstawiłem na 15 minut do lodówki, tak aby stężała galaretka, która lekko rozpuściła się w trakcie wyjmowaniu wędliny z szynkowaru.
  • Wędlinę wyjąłem z lodówki. Była zwarta i mogłem ją kroić na krajalnicy, choć muszę przyznać, że cukinia osłabiła strukturę, więc czasem plasterki wędliny rozpadały się. Otrzymałem jednak to, czego się spodziewałem - ładną wędlinę o ciekawym, lekko pikantnym smaku z nutą cukini. Smakowała całej rodzinie.

Wkrótce opiszę drugą wędlinę z cukinią. Tym razem będzie to wędlina z cukinowymi oczkiem.

Wszystkie niezbędne przyprawy i materiały znajdziesz na stronie www.tradismak.pl

Komentarze

Fajna strona, nawet ciekawy wpis, dodam se do ulubionych niech strace :)

Dziękujemy i zaparaszamy ponownie :)