Kiełbasa czosnkowa z pieprzem

Dosyć długo zabierałem się do zrobienia swojej pierwszej kiełbasy. Zawsze kojarzyło mi się to z ogromem pracy (wybranie odpowiedniego mięsa, krojenie, mielenie przyprawianie, nadziewanie itd). Faktycznie całkiem sporo tej pracy jest, ale nie jest to tak skomplikowane jak by się mogło początkowo wydawać. Wystarczy trochę chęci, cierpliwości (szczególnie przy nadziewaniu kiełbas) i dalej jest już z górki. Na „pierwszy ogień” poszła przyprawa Dobry Smak Rozkoszna BG -  mieszanka kilku czosnków z kawałkami pieprzu czarnego i to był strzał w dziesiątkę. Kiełbasa wyszła mocno czosnkowa, pikantna, taka jak kiedyś..

Składniki:

 

Sposób przygotowania:

  • Mięso z szynki i boczek pokroiłem na kostkę tak aby weszło mi do mojej maszynki alfa nr 32. Następnie szynkę zmieliłem na sitku o średnicy oczek 10 mm a boczek na sitku o średnicy oczek 4,5 mm.
  • Do zmielonego mięsa dodałem przyprawy i zacząłem mieszać. W trakcie mieszania stopniowo dolewałem 2 szklanki wody (0,5 litra) wody, aby mięso lepiej się związało. 
  • Mieszałem około 15-20 minut do uzyskania odpowiedniej kleistości. Po wymieszaniu mięso odstawiłem w chłodne miejsce na około 2 godziny.
  • Po 2 godzinach mięso ponownie przemieszałem przez około 5 minut i zacząłem  nadziewać w namoczone wcześniej jelita. Po nadzianiu kiełbasę odwiesiłem na osadzanie (osadzanie to proces wyrównywania się smaku i barwy w wyrobie) na około 12 godzin.
  • Po osadzaniu powiesiłem kiełbasę w wędzarni tak aby się ze sobą nie stykała i zacząłem osuszanie. 
  • Ja używam wędzarni elektrycznej i osuszanie wykonałem  następująco: 

- temperaturę ustawiłem na 100 stopni, włączyłem wentylator i otworzyłem maksymalnie kominek aby był przepływ ciepłego powietrza. W takich warunkach osuszanie trwało 3 godziny. 

- po tym czasie powierzchnia kiełbasy była już sucha a kolor był  jasnobrązowy, wiec postanowiłem zacząć właściwe wędzenie. 

  • Wyjąłem wentylator i w jego miejsce założyłem i włączyłem dymogenerator. Temperaturę ustawiłem na 50 stopni a kominek do połowy przymknąłem by dym był odpowiednio gęsty. 
  • Po 2,5 godzinach „dymienia” podkręciłem temperaturę na 120 stopni aby kiełbasa się upiekła i osiągnęła w środku 72 stopnie. Trwało to około godziny. 
  • Upieczoną kiełbasę odwiesiłem w chłodne i przewiewne miejsce do ostygnięcia. 

Wszystkie niezbędne przyprawy i materiały znajdziesz na stronie www.tradismak.pl