Kiełbasy

Przepis na kiełbasę „biała finezja”

Białą kiełbasę, którą najczęściej robię na Wielkanoc jest właśnie ta, „biała finezja”. Zawsze dodaję do niej dość dużo majeranku, o którym piszę w dodatku u dołu receptury pt. „porada” .Tym razem jednak majeranek zastąpiłem aromatyczną, pachnącą kolendrą. Tak drobna zamiana spowodowała, że kiełbasa o tym samym składzie zaczęła smakować inaczej, stała się lekka o aromatycznym bardzo przyjemnym smaku uwielbianym szczególnie przez dzieci. Śniadanie wielkanocne z „białą finezja” będzie o wiele smaczniejsze.

Przepis na kiełbasę „białą prastarą” na rosole

Najstarszą recepturę jaką znalazłem na białą kiełbasę była opisana w książce kucharskiej pn. „Kucharz wielkopolski praktyczne przepisy gotowania smacznych a tanich potraw” Maryi Śleżańskiej, wydanej przez wydawnictwo Jarosława Leitgebera w roku 1904 w Poznaniu. Receptura kiełbasy białej „do prędkiego użycia” zawierała w opisie wiele starych już nie używanych u nas miar jak np. funt, łut. Przeliczyłem te proporcje na kg, litry, dopasowałem zestaw mieszanek przypraw z Tradismak.pl i dokonałem pierwszej próby kiełbasy białej według receptury sprzed 110 lat. Efekty możecie sami ocenić, zaręczam – wyśmienita!  Spróbuj zrobić kiełbaskę białą w stu dziesiątą rocznicę jej opisu !

Moja szynkowa .. z afrodyzjakami

W opisie przyprawy do wyrobów z szynkowara znalazłem taki zapis:  „Mieszanka aromatycznych przypraw i ziół, które w medycynie ludowej określane są afrodyzjakami. Lubczyk, pietruszka, czosnek i inne razem stanowią one ponad 90% zawartości tej mieszanki.”. Postanowiłem sprawdzić czy to jest prawda. Recepturę wziąłem „żywcem”  z tradycyjnej kiełbasy szynkowej ale przyprawy „podłączyłem” z własnego przemyślenia. Efekt, jak ocenili moi domownicy okazał się wspaniały. Ale czy te afrodyzjaki zadziałały ? … to pozostawiam w tajemnicy.

Przepis na kiełbasę wiejską "Szara rozkosz"

Polecam i zachęcam do zrobienia fantastycznej kiełbaski wędzonej i pieczonej w dymie bez parzenia w wodzie. Pod presją mojej rodziny właśnie tę kiełbaskę robię najczęściej. Jest to przysmak rodzinny ale jak mówi moja żona bardzo nieekonomiczny – szybko znika z lodówki. A ja znowu muszę zakasać rękawy i mielić, doprawiać, wędzić … i tak „w koło Macieju” co najmniej 3 razy w miesiącu. Dlatego też zdradzam Wam recepturę aż na 5 kg!

Kiełbaskę tę nazwałem „szara rozkosz” bo robię ją na zwykłej soli i stąd jej kolor – szary (na peklosoli byłby soczyście czerwony) . A rozkosz ? bo jest bardzo smaczna – z dodatkiem czosnku, kruchutka z odrobiną galaretki …. Po prostu rooooozkosz !!!

Strony